Ważna Korespondencja

                  CHRISTUS VINCIT,     CHRISTUS REGNAT,

                           CHRISTUS, CHRISTUS IMPERAT !

9 czerwca Święty Efrem Syryjczyk, diakon i doktor Kościoła

Efrem urodził się około 306 r. w Nissibis (Mezopotamia). Jego matka miała być chrześcijanką. Z syryjskich pism Efrema łatwo dostrzec, że znał język i filozofię grecką. U boku biskupów Nissibis: Jakuba i Wologeriusza spędził Efrem większość swojego życia jako diakon. Wyręczał ich w głoszeniu kazań i w administracji. Należał do najzagorzalszych przeciwników herezji ariańskiej. Uczestniczył zapewne ze swoim biskupem w wielu synodach.
Gdy w roku 367 miasto zdobyli Persowie, wyemigrował do Edessy. Tu założył znaną szkołę i rozwinął pełną działalność kaznodziejską i pisarską. Prowadził także miejscowy chór katedralny. W trosce o zbawienie własnej duszy raz po raz udawał się na pustkowie, gdzie oddawał się modlitwie i uczynkom pokutnym. Dla zapoznania się z sytuacją Kościoła odwiedził pobliską Kapadocję i jej metropolitę, św. Bazylego Wielkiego. Następnie udał się do Egiptu, gdzie w Aleksandrii spotkał się ze św. Atanazym. W roku 372 powrócił do Edessy, gdzie 9 czerwca 373 r. oddał duszę Bogu. Cieszył się tak wielką czcią, że zaraz po śmierci jego grób stał się miejscem licznych pielgrzymek. Papież Benedykt XV ogłosił go doktorem Kościoła.
Był wybitnym egzegetą i kaznodzieją. Została po nim bardzo bogata spuścizna literacka. Składają się na nią dzieła egzegetyczne i apologetyczne, homilie, a przede wszystkim hymny - słynne Pieśni Nissybijskie. Jego hymny liturgiczne przetłumaczono na języki: grecki, ormiański, łaciński i wiele innych. Tematyka tych pism jest bardzo obszerna; mowa w nich o dziewictwie, postach, modlitwie za zmarłych, o ofiarnym charakterze Mszy świętej, o realnej obecności Pana Jezusa w Eucharystii. Wskazuje to na rozległą kulturę teologiczną Efrema. W wielu tekstach Efrem wyraża swe przywiązanie i cześć do Matki Bożej. Efrema nazywa się często "harfą Ducha Świętego". Z utworów pełnych żarliwości i poetyckiego natchnienia wyłania się osobowość wrażliwa, ciepła, o urzekającej pobożności. Jest największym poetą syryjskim, jednym z największych poetów chrześcijańskich. Czczony jako patron Asturii.

W ikonografii św. Efrem przedstawiany jest w stroju mnicha lub diakona. Jego atrybutem jest księga lub zwój oraz krowa. Rzadko występuje w sztuce religijnej zachodniej.

Katolickie Stowarzyszenie Ewangelizacyjne Posłanie zaprasza na rekolekcje charyzmatyczne, które poprowadzi ks. John Bashobora w dniach 10-12 czerwca 2016 r.

 

MIEJSCE REKOLEKCJI:

Hala Sportowo-Widowiskowa „Arena Toruń” ul. Gen. J. Bema 73/89 w Toruniu

 

Więcej - klik

Jak przetrwać w „heretyckim świecie”? Bp Schneider radzi katolickim rodzinom

Biskup Atanazy Schneider z Kazachstanu w obszernym wywiadzie dla portalu Life Site News udzielił kilku ważnych rad rodzicom, którzy chcą wychować swoje dzieci po katolicku w zrelatywizowanym i „heretyckim” świecie.

Duchowny, który sam doświadczył licznych szykan ze strony władz komunistycznych apeluje do rodziców, by poważnie traktowali swój „pierwszy obowiązek” wychowywania dzieci w wierze. Podkreśla, że należy je przygotować do przezwyciężenia negatywnych, a nawet wrogich wpływów napierających ze wszystkich stron.

 

Aby przetrwać w „heretyckim świecie” katoliccy rodzice muszą postrzegać prześladowania nie jako jedynie coś negatywnego, lecz jako łaskę od Boga, aby oczyścić się i wzmocnić.

 

Winni także starać się zakorzenić w wierze katolickiej poprzez studiowanie Katechizmu i przekazywać zawarte w nim treści dzieciom. Rodzice mają obowiązek chronić integralność swojej rodziny ponad wszystko. Codziennie powinni modlić się ze swoimi pociechami: odmawiać litanie albo różaniec.

 

Biskup wyjaśnia, że rodzice powinni przemienić swój dom w prawdziwy kościół, wypełniony modlitwą. W przypadku, gdy niemożliwe jest uczestnictwo we Mszy świętej w niedzielę z powodu na przykład braku kapłana, wierni powinni przyjąć komunię duchową.




Więcej - klik

Papież pojedzie do Szwecji na 500-lecie reformacji

Papież Franciszek wybiera się do Szwecji, by tam obchodzić 500. rocznicę Reformacji. Ojciec Święty zamierza wziąć udział we wspólnej, katolicko-luterańskiej ceremonii upamiętniającej to wydarzenie, jaka odbędzie się 31 października br. w mieście Lund - poinformowało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej.

Klik

Info USOPAŁ A - 301

Szanowni Państwo, w załączeniu bieżące informacje USOPAŁ. Wiadomości do biura USOPAŁ prosimy przesyłać na *nowy adres mailowy*: info@usopal.pl . Pozdrawiam serdecznie, Leonor Adami Biuro USOPAŁ USOPAŁ informuje, iż rozsyła teksty różnych autorów, tak „z pierwszej ręki”, jak i przedruki, traktujące o najistotniejszych problemach Polski i świata. Kluczem doboru treści nie jest zgodność poglądów Autorów publikacji z poglądami USOPAŁ, lecz decyduje imperatyw ważności tematu. Poglądy prezentowane przez Autorów tekstów nie zawsze podzielamy. Uznając jednak, że wszelka wymiana opinii i wiedzy jest pożyteczna dla życia publicznego - prezentujemy nawet kontrowersyjne poglądy, pozostawiając naszym czytelnikom ich osąd.

Projekt Rotmistrz Pilecki Bohater Niezwyciężony
4 CZERWCA DZIEN ZDRADY ANTY-KOD W LONDYNIE KOMITET OBRONY POLSKI
PROF. ŻARYN W LONDYNIE 22 MAJA 2016
Żydzi a komunizm
Fotorelacja demonstracja anty KOD

Już wkrótce masowe szczepienia w Warszawie

Klik

Cejrowski o UE: To są niewybierani urzędnicy z masońskiego nadania

Nie wiem, kim jest Timmermans. To są niewybierani jacyś urzędnicy z mafijnego bądź masońskiego nadania – uważa podróżnik.

W dalszej części wypowiedzi Cejrowski ocenił działania Komisji Europejskiej.

Nawet już nie analizuję tego, nie obchodzi mnie to. To jest kolejne nazwisko, które się pojawia, oni sami siebie we własnym sosie przestawiają ze stołka na stołek. Natomiast nie są to nasi reprezentanci i nie chcemy, żeby to byli nasi władcy –powiedział.

Więcej - klik

Filmy.

Ż​ydzi w Polskiej polityce:

Klik

Żydzi w Polsce cz.1- Otwórzmy wreszcie oczy!:

Klik

Kto jest kto w Polsce:

Klik

ŻYDZI W CZASACH OSTATECZNYCH:

Klik

Komorowski i s-ka wyprowadzili z PL miliard zł - Kowalski & Chojecki 12.04.2016:

Klik

Bunt policji. Atak na patriotów w Gdańsku! Kowalski & Chojecki 23.05.2016:

KLik

Zaczęło się! Policja ostrzelała imigrantów. Kowalski & Chojecki 11.04.2016:

Klik

Rytuał w tunelu św. Gotarda

... czyli jak elity wyobrażają sobie podobiznę bóstwa nowego porządku świata ...

2 czerwca (2016) oficjalnie otwarto Gotthard Base Tunnel – najdłuższy, bo liczący sobie 57 km tunel na świecie. Tunel powstał kosztem 11 miliardów euro i wydrążenie go w alpejskich zboczach zajęło aż 17 lat. Dzięki temu podróż z Zurychu do Mediolanu skrócona została o godzinę (!!!).

Można próbować zrozumieć intencje oszczędnych Szwajcarów, ale nawet dla laika staje się jasne, że taka potężna inwestycja będzie się zwracać przez stulecia, co stawia pod znakiem zapytania jej ekonomiczny sens. Chyba, że sens powstania tego tunelu leży zupełnie gdzie indziej…

Na uroczyste otwarcie zaproszono najpotężniejszych ludzi dzisiejszej Europy z kanclerz Merkel i prezydentem Hollandem na czele. To prawda, że tunel jest przedsięwzięciem unikalnym, ale ilość i ranga dygnitarzy zadziwia i znów każe podejrzewać, że nie chodzi tu tylko o sam tunel , ale coś jeszcze. Przypomina to kontrowersje wokół lotniska w Denver, które również powstało olbrzymim, niczym nieuzasadnionym wysiłkiem finansowym. Sama ilość materiału jaki wywieziono z terenu budowy lotniska sugeruje podziemną instalację a kto wie może nawet cale podziemne miasto. Czy coś podobnego stworzono w szwajcarskich Alpach i zbudowano tam podobnie jak w przypadku amerykańskiego Denver “zapasową” stolicę – tym razem dla Europy?

Na dodatek ceremonii otwarcia towarzyszył dziwaczny, niepokojący i przyprawiający o gęsią skórkę mroczny rytuał…

Więcj- klik

Wladimir Putin: "Tylko ktoś szalony może myśleć, że Rosja zaatakuje NATO"

Klik

Radosław Sikorski i Anne Applebaum będą reprezentować Polskę na spotkaniu Grupy Bilderberg w Dreźnie

Jak wynika z oficjalnych informacji, w tym roku na spotkaniu nieformalnego rządu światowego, tak zwanej Grupy Bilderberg, które odbędzie się wkrótce w Dreźnie w Niemczech wschodnich, pojawi się przynajmniej dwóch reprezentantów naszego kraju. Do pani Anne Applebaum, która reprezentowała Polskę w 2015 roku, dołączy nie kto inny tylko jej mąż, Radosław Sikorski.

egoroczne spotkanie Grupy Bilderberg odbędzie się między 9 a 12 czerwca, w hotelu Kempinski Taschenberg Palais w Dreźnie. Grupy wynajętych ochroniarzy już zaczęły rozstawiać bariery uniemożliwiające dostanie się w pobliże hotelu. Władze niemieckie zabroniły dodatkowo jakichkolwiek demonstracji i zapowiedziano, że każde zgromadzenie powyżej 15 osób będzie rozganiane.

Jak zwykle w spotkaniu wezmą przedstawiciele biznesu, władzy i prawdziwej władzy, czyli bankowości. Wśród uczestników mają być między innymi szef Deutsche Bank, prezes koncernu medialnego Axel Springer, prezes Deutsche Telekom czy też Ryanair. Wśród polityków wiadomo, że na spotkania została zaproszona Angela Merkel, Jose Manuel Barroso,czyli były przewodniczący Komisji Europejskiej,a także wiele innych osób.

Klik

EURO2016: ekumeniczne nabożeństwo przed meczem

Na piłkarskim stadionie Commerzbank-Arena we Frankfurcie nad Menem odbędzie się 16 czerwca nabożeństwo ekumeniczne poprzedzające transmisję meczu reprezentacji Niemiec i Polski na rozgrywanych we Francji piłkarskich mistrzostwach Europy EURO 2016.

- Pod hasłem "You'll never walk alone - Na boisku życia" - "liturgiczny futbol" rozegrają dziekan Kościoła katolickiego we Frankfurcie nad Menem ks. Johannes zu Eltz oraz prezes Kościoła Ewangelickiego Hesji i Nassau, Volker Jung - powiedział portalowi informacyjnemu www.evangelisch.de rzecznik Kościoła ewangelickiego tego regionu, Volker Rahn. Intencją nabożeństwa, które zostanie odprawione tuż przed bezpośrednią transmisją meczu, o godz. 18.15 na frankfurckim stadionie, będzie nie tylko sport, ale także pamięć o ofiarach zamachów terrorystycznych w Paryżu oraz szczególne stosunki między Niemcami i Polską - stwierdził rzecznik Kościoła ewangelickiego. 

Francois Hollande: Polacy są niebezpieczni. Ich mecze obejmiemy specjalnym nadzorem

Francuskie władze zdecydowały się na objęcie meczów reprezentacji Polski podczas Euro 2016 specjalnym nadzorem służb. Jak wyjaśniają, polepszy to bezpieczeństwo i zminimalizuje prawdopodobieństwo wybuchu chuligańskich zamieszek z udziałem polskich kibiców.

Jak wyjaśnił prezydent Francji, mecze reprezentacji Polski zostaną objęte specjalnym nadzorem służb z uwagi m.in. na „wysoki poziom nacjonalizmu wśród polskich kibiców”.

Nawrót tendencji nacjonalistycznych, presja na granicach, podziały a nawet wojna – bo przecież na Ukrainie trwa wojna – napięć pomiędzy drużynami nie będzie brakować. […] Niektóre spotkania są obarczone dużym ciężarem historycznym. Polacy zagrają przeciwko Niemcom – powiedział prezydent Francji, Francois Hollande.

Swój pierwszy mecz Polacy rozegrają 12 czerwca (niedziela) o godz. 18.00 z Irlandią Północną w Nicei, następnie 16 czerwca o 21.00 w Saint-Dennis zmierzymy się z Niemcami. 21 czerwca w Marsylii o godz. 18.00 biało-czerwoni powalczą o punkty z Ukrainą.

Klik

Dulcissime Jesu, non sis mihi Judex, sed Salvator.

Najsłodszy Jezu, nie bądź mi Sędzią, ale Zbawicielem.

 

Odpust (Racc. 57): 1) 50 dni za odmówienie ze skruszonym sercem i nabożnie. (Pius IX Dekr. Św. Kongr. Odp. d. 11 sierpnia 1851). 2) Odp. zup. 20 lipca (Św. Hieron. Emil.) zacząwszy od pierwszych nieszporów, albo w jednym z dni oktawy. Warunki: Spowiedź, Komunia św., nawiedzenie kościoła lub kaplicy publicznej i modlitwa tamże przez czas jakiś wedle intencji Ojca Św. (Pius IX. Dekr. tejże Św. Kongr. z d. 29 listopada 1853).

Św. bp J.S. Pelczar: O NADZIEI I UFNOŚCI

1. Znaczenie i pobudka nadziei
Z pierwszym kamieniem węgielnym, czyli z wiarą, ściśle spaja się drugi, a jest nim nadzieja. Czym jest nadzieja w życiu duchowym? Jest to cnota nadprzyrodzona, przez Boga wlana, mocą której, oparci na obietnicy Bożej i na zasługach Jezusa Chrystusa, spokojnie i z radością oczekujemy tego, co Bóg obiecał. Dwa czynniki łączą się tu w jedno, to jest pragnienie, by posiąść w całej pełni dobro najwyższe, jakim jest Bóg z Jego darami, i bezwzględna ufność, że otrzyma my w tym celu łaski potrzebne, wyjednane nam przez Jezusa Chrystusa1. Nadzieja, podobnie jak wiara, wyrasta z nasienia, które sam Bóg na chrzcie świętym zasiewa, tak jednak, że nasienie nadziei tkwi w nasieniu wiary. Stąd pochodzi ścisły związek nadziei z wiarą. Gdy bowiem wiara mówi, że są dobra nadprzyrodzone i dla człowieka przeznaczone, nadzieja pragnie je nabyć, w tym przekonaniu, że nabyć je można.
Głównym przedmiotem nadziei jest sam Bóg, jak rzekł do Abrahama: Ja jestem twoim obrońcą; nagroda twoja będzie sowita (Rdz 15,1), drugorzędnym zaś przedmiotem jest to wszystko, co Bóg przyobiecał, przede wszystkim zbawienie wieczne i to, co do zbawienia prowadzi, a więc łaska uświęcająca i łaski uczynkowe, odpuszczenie grzechów, natchnienia Ducha Św. i zewnętrzne pomoce. Dobra doczesne, jak: zdrowie, majątek, szczęście rodzinne, mogą być również przedmiotem nadziei, jeżeli je uważamy jako środki do osiągnięcia dóbr duchowych i wiecznych. Ponieważ jednak nie wiemy, które dobra ziemskie mogą nam przynieść pożytek, a które szkodę, dlatego tylko warunkowo i ze zdaniem się na wolę Bożą należy ich pragnąć i spodziewać się.

Źródłem nadziei jest obietnica Boża, a więc sam Bóg, który jako nieskończenie dobry, pragnie nam dać potrzebne dobra, jako nieskończenie mocny może je dać, jako nieskończenie wierny da z pewnością, cokolwiek przyobiecał. Zapewnia nas o tym sam Bóg w Starym Testamencie przez proroków: Dobry jest Pan dla ufnych, dla duszy, która Go szuka (Lm 3,25), a w Nowym ustami Słowa Wcielonego, Jezusa Chrystusa, i Apostołów: Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię (Mt 11,28). Przybliżmy się więc z ufnością do tronu łaski, abyśmy [...] znaleźli łaskę pomocy w stosownej chwili (Hbr 4,16). Słusznie zatem przyrównują nadzieję do kotwicy. Bo jak kotwica ma trzy zęby, za pomocą których okręt trzyma się ziemi, by go fale nie uniosły, tak nasza nadzieja ma trzy ramiona, których się chrześcijanin w żegludze życia powinien uchwycić, a tymi są: wszechmoc, dobroć i wierność Boża. Jeżeli zaś sam Bóg jest rękojmią naszej nadziei, któż Mu nie będzie ufać? Chory oddaje swe ciało pod nóż lekarza, rolnik powierza swe ziarno ziemi, niewidomy swe życie przewodnikowi, a my chrześcijanie nie będziemy ufać naszemu Bogu i Zbawicielowi najdroższemu? Temu Bogu, który nam swoją pomoc i łaskę tyle razy przyobiecał, temu Bogu, który przysięgą zatwierdził obietnicę swoją. Bóg – mówi Pismo – nie jest jak człowiek, by kłamał, nie jak syn ludzki, by się wycofywał. Czyż On powie coś, a nie uczyni tego, lub nie wykona tego, co oznajmił? (Lb 23,19).

Może powiesz: Nie dla mnie, grzesznika, ta obietnica, ale dla wiernych synów. Lecz czyż zapomniałeś, że Bóg jest miłosierny? Spójrz na krzyż – oto na nim wisi Pośrednik grzeszników u Boga i z krzyża woła: Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą co czynią (Łk 23,34). Może cię i krzyż odstrasza? A więc spójrz pod krzyż – oto tam stoi Pośredniczka grzeszników u Ukrzyżowanego. „O człowiecze – mówi do ciebie św. Bernard – jakże pewną i silną winna być twoja nadzieja. Przecież masz bezpieczny przystęp do Ojca, gdy Matka przed Synem, a Syn przed Ojcem stoi. Matka pokazuje Synowi swoje macierzyńskie piersi, którymi Go wykarmiła, a Syn pokazuje Ojcu swój otwarty bok i rany, które z posłuszeństwa dla Niego poniósł. Tam nie może być odmowy, gdzie jest tyle znaków miłości”2. A więc podnieś się, duszo znękana, i mów za św. Bonawenturą: Choćby mnie Pan Jezus chciał wrzucić do piekła, ja wiem jednak, że On nie może odmówić swojej miłości temu, który Go miłuje i szuka całym sercem, a więc miłością uchwycę Go i nie puszczę, aż mi pobłogosławi, tak że mnie nie zdoła odtrącić od siebie. Gdyby mnie chciał odtrącić, ukryję się w Jego ranach i nie dam się stamtąd  usunąć. A jeżeliby mnie nawet do nóg swoich nie dopuścił, wiem, co uczynię. Pójdę do Matki, Maryi, rzucę się do Jej stóp i tak długo będę jęczał, aż mi wyjedna przebaczenie i będę wołał: Spójrz na mnie litościwym okiem, dobra Matko, Maryjo, przecież jestem Twoim dzieckiem, w Tobie od kolebki położyłem moją nadzieję.
A więc ufaj Bożemu miłosierdziu, którego tronem jest Najlitościwsze Serce Jezusa, a do którego nas prowadzi Najmiłościwsza Matka. Natomiast nie pokładaj nadziei w stworzeniach, inaczej doznasz bolesnego zawodu.

2. Potrzeba nadziei
Gdy Bóg pierwszego człowieka, a w nim cały ród ludzki, za karę grzechu skazał na smutną tułaczkę wśród pasma prac, walk i cierpień, zostawił mu na pociechę i dźwignię życia nadzieję. Zapewnił go bowiem, że będzie nadal jego Ojcem, chociaż człowiek stał się wyrodnym synem, że jak matka będzie nad nim czuwać, że mu ześle na ratunek swojego Syna, aby go przywrócił do synowstwa Bożego, że wreszcie kiedyś otworzy niebo zamknięte z powodu grzechów. Bóg to sam wlał nadzieję w serce człowiecze i uczynił ją z jednej strony pociechą i siłą, z drugiej prawem i obowiązkiem człowieka, a przez łaskę uświęcającą podniósł ją do godności cnoty nadprzyrodzonej, czyli boskiej. Ta nadzieja przyświeca dotąd ziemskiemu tułaczowi, budząc w rozpaczającym otuchę, w znękanym ochotę i siłę do dalszej wędrówki. Bez niej życie ludzkie byłoby nieznośną męczarnią, a nawet samym piekłem, bo piekło dlatego szczególnie jest tak straszne, że do niego nie ma przystępu nadzieja. Jeżeli zaś dzisiaj tylu ludzi odbiera sobie życie, to przyczyna tkwi w tym, że nieszczęśni z wiarą utracili także i nadzieję.

A więc nadzieja jest konieczna, aby człowiek żył – tym bardziej, aby żył po Bożemu. Bo aby człowiek nie lgnął do znikomych dóbr ziemskich, powinien pragnąć duchowych, niebieskich, Bożych, a to pragnienie budzi właśnie nadzieja. Aby człowiek nie zachwiał się w walce i nie upadł pod brzemieniem krzyży, powinien mieć zapewnienie pomocy i pociechy Bożej, a to zapewnienie daje mu nadzieja i ufność w Panu Bogu. Aby człowiek pracował dla nieba, powinien mieć obietnicę, że to niebo da się osiągnąć, a tę obietnicę daje nam nadzieja. Aby wreszcie wszedł na drogę doskonałości, powinien mieć pewną rękojmię, że dojdzie do celu, a tę rękojmię daje nam znowu nadzieja. Nic więc dziwnego, że Apostoł taką zostawił nam przestrogę: Nie wyzbywajcie się więc waszej ufności, która znajduje wielką odpłatę (Hbr 10,35).

Nadzieja jest zatem dźwignią życia duchowego i jakby złotym łańcuchem, zwisającym z nieba, do którego dusze nasze przyczepiamy. Ręka Boża podnosi w górę ten łańcuch i tych, którzy się go trzymają, ponad wzburzone morze życia. Kto się go silnie uchwyci, dostanie się do nieba. Kto jest zniewieściały i słabo się trzyma, spada w toń przepaści. Dla wielu nadzieja jest ostatnią kotwicą ratunku. Często dusza, jak statek wśród burzy, traci wszystko, co stanowiło jej siłę, piękno i wartość. Maszt wiary bowiem nadwyrężony, żagle dobrych pragnień stargane, liny miłości porwane, całe jej mienie, to jest dobre uczynki, stały się pastwą bałwanów. Grozi jej ostateczne rozbicie. Lecz dusza nie jest jeszcze stracona, gdy ma kotwicę nadziei, bo tą kotwicą zaczepia się o dno miłosierdzia Bożego, a tym sposobem unika rozbicia.
Również i dla duszy doskonałej potrzebna jest nadzieja, bo użycza jej jakby orlich skrzydeł, na których dusza szybkim lotem wznosi się do Boga. Ci, co zaufali Panu – mówi prorok – otrzymują skrzydła jak orły; biegną bez zmęczenia, bez znużenia idą (por. Iz 40,31). Bez nadziei i ufności nie ma miłości; i przeciwnie, kto miłuje, ten ufa.

3. Owoce nadziei i ufności
Przypatrz się teraz owocom nadziei i ufności. Nadzieja bowiem, o ile polega na Bogu i z pewnością spodziewa się Jego pomocy, nazywa się ufnością.
Ufność wyjednuje łaski Boże, bo będąc hołdem złożonym miłosierdziu Bożemu, otwiera również jego bramy, według słów proroka: Łaska ogarnia ufających Panu (Ps 32,10). Przeciwnie, nieufność ściąga karę Bożą, ponieważ nie dowierza wszechmocy albo dobroci Bożej, a tym samym wyrządza krzywdę Bogu. Ty więc przybliżaj się z ufnością do tronu łaski, abyś doznał miłosierdzia i znalazł łaskę pomocy w stosownej chwili (por. Hbr 4,16).
Ufność wyjednuje opiekę Bożą. Jeżeli bowiem ktoś całkowicie opiera się na Bogu, Bóg dobry i pamiętający o wszystkich, obejmuje nad nim szczególną pieczę, a ta opieka jest tym troskliwsza, im ufność jest doskonalsza. Tak zapewnił Pan świętą Katarzynę Sieneńską: „Myśl, córko, o Mnie, a ja będę myślał o tobie i troskę o twoje sprawy na siebie przyjmę”. Jeżeli więc i ty pragniesz, by Bóg miał szczególną opiekę nad tobą, zaufaj Mu całkowicie.

Ufność daje siłę, jak mówi prorok: Ci, co zaufali Panu, odzyskują siły (Iz 40,31). Stąd dusza ufająca w Panu mówi śmiało: Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia (Flp 4,13). Ufność rozszerza serce i napełnia świętą radością, tak że wszelki trud, wszelki ból wydaje się niczym. Święty Franciszek Ksawery, ucząc wiary pogańskich Indian i wylewając obfity pot, mówił do siebie z uśmiechem: „Niech płynie twój pot dla Pana, On kiedyś otrze skroń twoją i da obiecaną zapłatę”.

Ufność daje męstwo, bo czegóż zlęknie się ten, którego pomocnikiem jest Bóg? Stąd pięknie mówi prorok: Ci, którzy Panu ufają, są jak góra Syjon, co się nie porusza, ale trwa na wieki (Ps 125,1). Św. Jan Chryzostom bardzo trafnie nazywa ufność hełmem, ponieważ zasłania duszę przed pociskami złego ducha.
Ufność sprawia wielkie rzeczy, bo ma na usługi wszechmoc Bożą. Komuż nie jest znany ów wielki cud, którego narzędziem był św. Grzegorz Cudotwórca, a widownią miasto Neocezarea. Kiedy chrześcijanie tego miasta chcieli zbudować kościół, a miejsca nie mieli, bo przeszkadzała góra, św. biskup Grzegorz, pamiętając słowa Zbawiciela: Jeśli będziecie mieć wiarę jak ziarnko gorczycy, powiecie tej górze: Przesuń się stąd tam!, a przesunie się (Mt 17,20) – gorąco modlił się, aby Pan Bóg usunął górę, i tak się stało. Jeżeli zatem masz do wykonania coś wielkiego i ciężkiego, naśladuj ową chorą niewiastę, która się dotknęła szat Zbawiciela, aby i do ciebie moc z Niego wyszła.
Ufność daje pokój, bo cóż zdoła zaniepokoić duszę ufającą Panu? Czy widziałeś dziecko śpiące w ramionach matki? Takiego pokoju używa dusza, spoczywająca z ufnością w Sercu Bożym. Gdy się położę, zasypiam spokojnie (Ps 4,9) – tak cieszy się prorok – bo w Tobie Panie pokładam nadzieję (Ps 25,21). Taka ufność jest najlepszym lekarstwem przeciw zbytniej lękliwości, jakiej niektóre osoby podlegają wskutek porywczego temperamentu. Tak np. św. Tomasz z Akwinu, chociaż słynny z świątobliwości i nauki, był bardzo wrażliwy na grzmoty i pioruny. W takich sytuacjach umacniał się ufnością wobec Boga i odmawiał te słowa Ewangelii: „A słowo stało się ciałem” itd. Podobny środek zalecił św. Franciszek Salezy pewnej duszy bojącej się strachów. Sam zaś nawet pośród ciężkich udręczeń nie tracił pokoju, ufał Bogu i mawiał: „O, jakaż to rozkosz, że z zamkniętymi oczyma kroczę pod wodzą Opatrzności Bożej. Jej zamiary są niezbadane, ale zawsze słodkie i miłe dla tych, którzy jej ufają. Niech zatem kieruje naszą duszą, jakby swoją łodzią, a zaprowadzi nas do dobrej przystani”.
Nadzieja daje pociechę w cierpieniach. Ona podnosi znękaną duszę, a tym samym czyni lżejszym krzyż życia. Podobna jest do pieśni wygnańca, którą przypomina sobie ziemię ojczystą lub do gry na cytrach, którą Izraelici, tęskniący w Babilonie, słodzili sobie smutek przykrej niewoli. Opowiada stara przypowieść, że raz wszystkie cnoty, mając na czele sprawiedliwość, postanowiły porzucić ziemię, splamioną tylu występkami, i odlecieć do swojej ojczyzny – do nieba. Jak powiedziały, tak zrobiły. Gdy już stanęły u bram nieba, nie chciano ich tam wpuścić i zapytano, dlaczego tak rychło wracały z ziemi. Odpowiedziały, że niemożliwe jest dłużej wytrzymać na ziemi, bo wszelka cnota bywa tam lekceważona i prześladowana, a grzechy i zbrodnie, jakby ogromna powódź, zalewają świat. „Wejdźcie zatem – odrzekł odźwierny niebieski –  tylko ty, cierpliwości, i ty, nadziejo, wróćcie, proszę, na ziemię, aby biedny człowiek nie popadł w rozpacz wśród tylu pokus i cierpień”. Na te słowa wróciły owe dwie cnoty na ziemię. I dobrze się stało, bo jakżeby słaby człowiek potrafił dźwigać krzyż życia, gdyby mu nie pomagała cierpliwość? A jakżeby sama cierpliwość wytrzymała, gdyby jej brakło nadziei? Nadzieja ta, podobna do owej gołębicy Noego, przynosi nam zieloną gałązkę na znak, że wody utrapień wkrótce ustąpią. Nadzieja to jakby gwiazda przyświecająca, ziemskiemu wędrowcowi w całej drodze życia, a światło jej jest tak miłe, tak ożywcze, tak pocieszające, że gdyby tylko jeden jej promyk wniknął do piekła, natychmiast to miejsce zgrozy stałoby się rajem.
Nadzieja zapewnia świetną nagrodę, a tym samym nawet krzyż staje się pożądany. Oto św. Szczepan woła pod gradem kamieni: Widzę niebo otwarte i Syna Człowieczego, stojącego po prawicy Boga (Dz 7,56) i dla tej nadziei nie lęka się pocisków. Podobnie inny męczennik, siedmioletni Cyryl, skazany na spalenie żywcem, przyjmuje wyrok z radością, a gdy obecni zalali się łzami, on mówi do nich: „Pójdźcie raczej śpiewać pieśń radości około mojego stosu. O, gdybyście wiedzieli, jak wielka chwała w niebie mnie czeka, chętnie byście oddali swe życie”. To rzekłszy, rzucił się sam na płonący stos.
Nadzieja cieszy nawet przy śmierci. Ona to, jak anioł pokoju, przychodzi do łoża umierającego, a wskazując niedaleką ojczyznę i miłosierdzie Boże, chroni od trwogi lub rozpaczy. Stąd św. Hilarion, umierając, tak sobie dodawał odwagi: „Idź, duszo moja, idź w pokoju. Czemu się wahasz? Prawie siedemdziesiąt lat służyłaś Panu, a śmierci się lękasz?”
A więc ufaj, duszo, abyś zebrała tak piękne i cenne owoce.

Natomiast strzeż się z jednej strony zuchwalstwa, które jest owocem nierozwagi i przeceniania własnych sił, z drugiej małoduszności albo nawet rozpaczy, która wynika z gnuśności i zniewieściałości, jak niemniej z przesadnej trwogi przed trudnościami i przeszkodami.

Za: Życie duchowe, tom I

cdn.

Spotkanie z cyklu: Msza Trydencka - mity i prawda. Temat: "Msza Święta - drogą na Kalwarię"

Piękno tradycji i klasycznej Mszy

Klik

Teresa Drapińska - Misja Służebnicy Bożej Rozalii Celakówny IV Kongres Chrystusa Króla

MODLITWA O INTRONIZACJĘ JEZUSA CHRYSTUSA NA KRÓLA POLSKI

Ojcze Niebieski błagam Cię i proszę, wysłuchaj naszego wołania wołania całego Polskiego Narodu. Tak bardzo pragniemy, aby Nasz Pan i Zbawca Jezus Chrystus został uznany Królem naszego Narodu i państwa.Polecamy Ci wszystkich tych, którzy mają zamknięte serca i nie chcą przyjąć królowania Pana Naszego Jezusa Chrystusa. Błagamy Cię Ojcze Niebieski, wysłuchaj naszego wołania i dotknij wszystkich tych serc, aby się otworzyły na wielką Miłość Bożą, aby zapragnęły przyjąć Pana i Zbawcę, Twojego Syna Jezusa Chrystusa. Oto my dzieci Twoje błagamy Cię o tę wielką łaskę, aby Twój Syn był przyjęty przez cały Polski Naród, aby został uznany Panem i Władcą, aby ludzkie serca uwielbiały Jego Święte Imię. Ojcze Niebieski wysłuchaj naszego wołania i spraw, aby to się mogło dokonać, aby te wszystkie łaski przygotowane dla naszego Narodu, mogły na nas spłynąć. Abyśmy się stali Królestwem Twego Syna, aby On mógł nas prowadzić do wiecznej szczęśliwości, abyśmy tam doszli i spotkali się z Tobą na wieki. Amen.

Ważna Korespondencja

korespondencjawazna@gmail.com

Otrzymałeś ten email ponieważ zapisałeś się na naszej stronie wyrażasz chęć otrzymywania wiadomości od Ważna Koespondencja

Unsubscribe

MailerLite